8/06/2014

Private Museums, Local Collections. Research Report

We are pleased to present to you the English translation of “Private Museums, Local Collections. Research Report”, which was co-funded by “Obserwatorium Kultury” funding scheme set up by the Ministry of Culture and National Heritage of the Republic of Poland and subsidised by the Kujawsko-Pomorskie Province.

The main aim of the study was to explore and gain insights of the today’s new cultural trends having to do with numerous private museums being set up in Poland. The research team of the Ari Ari Foundation strived to comprehensively document the phenomenon in terms of three crucial aspects:


- analysis of the process of establishing, organising and operation of private museums,

- characteristics of private museums and various aspects of their work,

- analysis of the reception of private museums at local and regional level, while taking into consideration social, economic, political and cultural background.


The report focuses on people who run their own museums, typically as a one-person business, and who, in spite of the unfavourable legal, economic and social environment, establish mini cultural facilities that are way beyond the typical approach to how a “classic” museum operates.


"In 2012, we arranged meetings with several dozen of people to talk about collecting exhibits and exhibiting practices. Soon we realised people shared their emotions, talked about actions, memories, explorations, doubts and convictions. Some of the conversations were superficial, offhand, cautious, but some were just the opposite – they involved detailed remarks, thoughts and descriptions of the interlocutors’ life. The most puzzling thing about private museums is the fine line between the private and the public. The transition zone that is visible in many places, the cultural buffer area in which the collections are kept are no more exclusively private, and the exhibition area is not fully public. The main research objective was the insight into the work of gatherers and collectors who establish private museums, in which they make their collection public. Private museums remain the place where the private and the public meet and intermingle. They are often poorly or unclearly separated and create a kind of periphery, blend and hybrid where relationships between people are smoothly established. To trigger, to provoke that contact one uses exhibits collected, exhibited and displayed in accordance with strict rules that we tried to explore.” (exc. from “Private Museums, Local Collections. Study Report”)


Full report is available at www.muzeaprywatne.blogspot.com


or http://ariari.org/images/pdf/raport_eng.pdf (PDF)


The media patronage for the report is the National Institute for Museums and Public Collections, Muzealnictwo.com and Herito quarterly.



4/22/2014

THE RESEARCH REPORT. PART I: INTRODUCTION

“I am 80 years old and I have an agreement with God… because I haven’t had all this trash yet, I still need some which people have, but they don’t want to sell me, although they don’t use them, and I don’t have them (…). I don’t care about years, but I want to preserve it, I want to put it in some proper order. Then I will look at it, it will be nice, I will be happy, but God told me that I won’t do this until I am 150.”

This is a story about collecting things, the value of which is measured with emotions. Collections most frequently contain object from the past, but not always. This conviction can be broken for example by the collection of intangible palindromes (over four thousands of them). It turns out that the essence of collecting is not the very object, but everything what is done to preserve, save, and maintain it. Does it make things immortal? Are these some kind of “magical” operations which set objects free from time? Certainly yes. Mr Marian Pietrzak from Sokolow does have an agreement with God, doesn’t he? Creating a collection and ordering it in a particular way is something which is most significant. Collection and exhibition works have been recently gaining ground in Poland. The attempt to describe a dozen or so of chosen private museums showed how complex and emotional museum activities are. They are related to these magical operations, full of passion, conviction, determination in getting and looking for, as one of the collectors said, they are driven by curiosity, and as Krzystof Pomian claimed, not only those who collect and present are involved in them, but also participants of these presentations. We were observing the phenomenon portraying a change in the Polish culture. We understand culture as created by people technical and usable tools, as well as sets of codes and beliefs undergoing constant reconstruction. While researching museums, we touched upon the problem of memory and places where memory is enshrined and created. Descriptions of memory processes provided by Aleida and Jan Assamann were particularly inspiring. They distinguished oral and written memory media, and Aleida Assmann defined them as two main sources of cultural memory: ars (art of remembering, mnemonic) and vis (set of operations and artefacts building and strengthening collective identity). She pointed out to opposition between history and memory in the discourse concerning remembering (“history is situated in ars, whereas memory is situated in vis processes”). In the research we can see that museums play a role both of storerooms, and places of memory.
Tadeusz Barankiewicz (Village Museum in Garwolin): As long as I live, I will be happy that I managed to save it, I will maintain it. I think that it won’t be scrapped. I think it is not in vain. Because I want it to stay here. But will it stay here? It is hard to say.


Translate: Magdalena Kargol

The research project “Private museums, local collections. Researching new cultural landscape” has been conducted within the programme „Obserwatorium kultury”, which was financed by the Ministry of Culture and National Heritage, and Kujawsko-Pomorskie Province.

Patronage: National Institute for Museums and Public Collections

Study execution: Ari Ari Foundation (Fundacja Ari Ari / www.ariari.org)

12/05/2013

Konferencja: Muzea prywatne, społeczne i wyznaniowe w Polsce – szanse i problemy

Temat muzeów prywatnych, społecznych, wyznaniowych w Polsce wiąże się z ogromną ilością odniesień i potencjalnych interpretacji. Znaleźć można w tych mini-instytucjach kultury zmagania z tradycyjnymi rolami płci, problematykę rozgraniczania sfery publicznej i prywatnej, kryzys edukacji i szkolnictwa, pytanie o rolę religii w życiu współczesnego człowieka, problematyczne i nieegzekwowalne przepisy prawa, brak zaufania społecznego, problem społeczności „niewidzialnych”, meandry przedsiębiorczości, kulejącą informatyzację i cyfryzację. Muzea te odzwierciedlają także prawdziwie romantyczne idee – uczuciowego, silnie emocjonalnego opisywania świata i budowania relacji, buntu wobec racjonalności, pochwały kreacjonizmu, twórczej ekspresji, łamania zastanych kanonów i konwenansów, a także inspiracje folklorem, naturą i powrotem do mitycznej, rajskiej przeszłości.

Konferencja zorganizowana przez Fundację Ari Ari oraz Katedrę Muzeologii UKSW,
Instytut Filologii Klasycznej i Kulturoznawstwa
Wydział Nauk Humanistycznych
Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie
Ul. Dewajtis 5, Aula 116
Piątek 13 grudnia 2013 w godz. 11.00-18.00.

ZAPROSZENIE

PROGRAM







10/20/2013

Seminarium w Kamieńczyku. Relacje badaczy

Poniżej relacje trójki badaczy z seminarium w Kamieńczyku: Gosi, Stefanii i Krzysztofa.


Seminarium w Kamieńczyku. Relacja Małgorzaty Jaszczołt

Subiektywna relacja z seminarium „Muzeum prywatne”[1] w Kamieńczyku

Ja w roli zaangażowanego obserwatora przedsięwzięcia.

Uczestnicy: Trzech organizatorów [2], zaproszenie prelegenci [3], prywatni muzealnicy [4], obserwatorzy [5]

Miejsce: Ośrodek PTTK w Kamieńczyku

Termin: 12-13.10.2013

Mój cel: posłuchanie wystąpień, przyjrzenie się wzajemnym relacjom muzealników  z jednej i drugiej strony – bycie w środku i na zewnątrz. Obserwacja uczestnicząca, etnograficzna klasyka.

Pierwszy dzień seminarium zaczął się dla mnie po raz kolejny osobiście, wspólną podróżą z Panią Grażynką i Marianem Pozorkami z Warszawskiego Muzeum Chleba. Te trwające od ubiegłorocznego projektu kontakty z muzealnikami świadczą - po prostu - o wzajemnej ich potrzebie, potrzebie spotkania, rozmowy. Poza stroną oficjalną istnieje sfera nieoficjalna, która rodzi się „naturalnie” w sytuacji zbieżnych „interesów”. Prywatnymi relacjami badaczy i badanych sami antropolodzy kultury i socjolodzy już zdążyli zająć się w kontekście etyki. Etyczne zachowanie dla etycznego badacza stoi na miejscu pierwszym. Z kolei badania muzeów prywatnych przechodzą w fazę współpracy, a badacze i badający stają się partnerami. Dwudniowe spotkanie w Kamieńczyku miało zintegrować środowisko samych prywatnych muzealników, którzy do tej pory nie mieli okazji do wspólnych spotkań [6] dać możliwość poznania muzealników z muzeów publicznych, było okazją do przedstawienia siebie i prezentacji swojego muzeum, ale także wysłuchania wystąpień: referatów i bieżących refleksji wytrawnych muzealników: jak dr Antoniego Bartosza i prof. Doroty Folgi-Januszewskiej; przedstawiciela NIMOZ-u Waldmara Rataja i kwestii prawnych muzealnictwa w Polsce; Janusza Byszewskiego – właściciela nietypowego „Muzeum w drodze” – niezwykłego projektu muzeum bez rzeczy; pomysłów animatorów: Edyty Ołdak, Marii Rauch i Tomasza Żemojcina, zachęt Ewy Witkowskiej do uczestnictwa w portalach społecznościowych. Ważne były zarówno sytuacje oficjalne, dające możliwość dyskusji (np. z Waldemarem Ratajem jednego dnia na temat i prof. Dorotą Folgą Janiszewską drugiego), jak i nieoficjalne podczas posiłków i wspólnego ogniska, generujące „zwykłe” rozmowy – jako jedna z uczestniczek przyznaję, że nie zawsze na tematy muzealne;) Dla niektórych wyjazd ten był „wyróżnieniem” i rzadką okazją spotkania się w takim gronie. Skromni prywatni muzealnicy podkreślali udział „ważnych” osób i możliwość siedzenia z nimi przy jednym stole. Taka nieformalna sytuacja zmniejszyła dystans między nami. Można uznać, że było to branżowe spotkanie muzealników i ludzi „okołomuzealnych”.

Jaki efekt przyniesie Kamieńczyk? Czy muzealnicy prywatni wykorzystają przywołane pomysły w prowadzeniu muzeum przełamując swoje schematy, czas pokaże. Największą wartością seminarium była możliwość spotkania środowisk  i powiedzenia głośno, że temat prywatnego muzealnictwa wymaga  dostrzeżenia przez państwo, a co za tym idzie uregulowań prawnych, ale także dobrych praktyk na poziomie samorządowym. Fundacja AriAri w każdym aspekcie będzie „monitorowała” temat dalej. Badania i ukazanie się raportu z badań „Muzea prywatne” miało znaczenie nie tylko naukowo-badawcze, ale wprowadziło środowiskowy dyskurs, który ciągle jest gorący i takie było zamierzenie, by mało znany – również w środowisku muzealniczym – temat muzeów prywatnych „chwycił”. Znamienny jest fakt, że sprawa nie wypłynęła z samego środowiska muzealnego lub urzędniczego czy ministerialnego. Spojrzenie z boku bywa inne, zwraca uwagę na rejony czasami zbyt oczywiste. A jako jedna z uczestniczek projektu, wiem, że zagadnienie jest rozwojowe i perspektywiczne.


Małgorzata Jaszczołt

Przypisy:

[1] www.muzeumprywatne.pl
[2] Mazowieckie Centrum Kultury i Sztuki, Fundacja Ari Ari, Stowarzyszenie z Siedzibą w Warszawie
[3] A wśród nich m.in.: prof. Dorota Folga Januszewska, Dyrektor Muzeum Etnograficznego w Krakowie dr Antoni Bartosz, Waldemar Rataj z NIMOZ-u, Janusz Byszewski z CSW
[4] Zgłoszonych było 18 muzeów z woj. Mmazowieckiego (w tym jedno z woj. Lubelskiego), a wśród nich: Warszawskie Muzeum Chleba Mariana Pozorka, Muzeum Wsi Garwolińskiej Tadeusza Barankiewicza z Woli Rębkowskiej, Muzeum Oręża i Techniki Użytkowej z Kobyłki (i jedyna współwłaścicielka – kobieta Pani Iwona Zaniewska z mężem Pawłem Zaniewskim, Muzeum Kurpiowskie z Wachu i Pan Zdzisław Bziukiewicz, Muzeum Maszyn Rolniczych Józefa Kęsika z Lucina, który pojawił się oficjalnie po raz pierwszy w imieniu swojego muzeum, co warte jest podkreślenia, Muzeum Gwizdka w Gwizdałach z Romanem Kuzelyakiem i Muzeum Nietypowych Rowerów i Pan Józef Majewski z Gołębia – to Ci z którymi weszłam w bliższe seminaryjne kontakty. Ale nie mogę zapomnieć o Panu Henryku Słowikowskim – współgospodarzu, właścicielu Muzeum  Historyczno-Etnograficznego w Kamieńczyku
[5] Pojawiła się chociażby się Agata Pietrzyk, animatorka z Łazienek Królewskich i Magda Górecka z Żydowskiego Instytutu Historycznego
[6] Pierwszym spotkaniem był niedawny pierwszy ogólnopolski Zjazd kolekcjonerów Kultury Wsi i Małych Miast w Kuligowie 21-22.09.2013