Dążenie
do kolekcji „idealnej”
![]() |
| Muzeum Chleba w Warszawie |
Każdy z kolekcjonerów dąży do
stworzenia kolekcji na swoją miarę idealnej, bo (...) kolekcja powinna być porządna[1]. Dla samych właścicieli
ich kolekcjonerski zbiór, to nie poddawany w wątpliwość świat, w jasny sposób
pozytywnie zwaloryzowany. Każdy swoją kolekcję uważa za najlepszą, marzy żeby
taka była, taka jest w jego oczach, dokłada wszelkich starań, by była
„doskonała”. Rzadko coś innego uważamy za
cenne.[2]. Posiadaczom kolekcji
nieobcy jest także element sportowej rywalizacji, w którym pojawia się zazdrość,
ale zawsze mający na celu to „dobro wyższe” – idealną kolekcję, która zawsze
jest arbitralna dla samego zbieracza. Jak
się pojedzie do znajomego i on ma czego człowiek nie ma – to w pewnym stopniu
trzeba to wprost powiedzieć – jest jakaś ta zazdrość. Ja tego egzemplarza nie
mam i będę chciał jak nie od ciebie to gdzieś tam zdobyć. Jak się zdobędzie to
jednak ma się satysfakcję, że się ma.[3] Bo kolekcjonowanie to:


.jpg)
