10/27/2012

Prawdy, półprawdy i statystyki

Pomysł na pracę z danymi ilościowymi wydawał nam się całkiem przyjemny. Oto stanęliśmy przed pokusą benedyktyńskiej pracy, zbierania mnogiej ilości kolejnych "punktów", grupowania ich skrupulatnie w kolejnych tabelach i zestawieniach, w efekcie czego przez chwilę istniało ryzyko, że rzeczywistość objawi się przed nami w sposób nieskończenie obiektywny. W końcu 2+2 jest 4 i inaczej być nie może (tak sądzi X% badanych).

Od początku, zależy nam na tym, aby spróbować przyjrzeć się zjawisku muzeów prywatnych (kolekcji lokalnych?) z co najmniej kilku perspektyw. Bazą prowadzonego badania są metody jakościowe, nie rezygnujemy jednak z prób odpowiedzi na pytanie "ile", a dokładniej co z tego "ile" może wynikać, czy być jego przyczyną i jakie są związki pomiędzy "ile" a "jak".

Aktualnie w Polsce mamy dwa typy muzeów prywatnych: rejestrowane (czyli takie, które uzgodniły swój statut/ regulamin z Ministrem Kultury i Dziedzictwa Narodowego) i nierejestrowane. W tym miejscu należałoby umieścić ważną dygresję - dwu-podział ten budzi wiele emocji i warto przyjrzeć mu się dokładniej w osobnym artykule. Ad rem. Z oczywistych względów dane dotyczące muzeów prywatnych rejestrowanych są łatwiej dostępne. Na stronach Ministerstwa i NIMOZ-u zamieszczona jest baza muzeów w Polsce - spis muzeów państwowych, samorządowych i prywatnych (rejestrowanych).

Istnieje pokusa by w tym momencie się zatrzymać. Pogrupować dane zawarte w bazie, opracować je i przedstawić jako obraz sytuacji muzeów prywatnych w Polsce. Gdybyśmy inaczej sprofilowali badania (np. skupili się tylko na muzeach rejestrowanych) lub od początku założyli, że przez muzeum prywatne rozumiemy muzeum zarejestrowane, to rzeczywiście bylibyśmy w punkcie dojścia. Niestety lub "stety" przyglądamy się muzeom zarówno rejestrowanym jak i nierejestrowanym (czasem z uwzględnieniem tych dwóch kategorii, a czasem je pomijając).

Pojawia się kolejna pokusa. Wykonanie katalogu muzeów prywatnych/ skansenów/ kolekcji itp. w Polsce. Wszystkich. Bez względu na stan formalny. Praca z danymi z takiego katalogu (oczywiście odpowiednio obszernego, a więc wzbudzającego badawcze zaufanie) powinna być już samą przyjemnością. Znów jednak pojawiają się pytania. Co zrobić, gdy mamy często do czynienia z instytucjami nieformalnymi, a więc częściej elastycznymi, powstającymi, upadającymi, zawieszającymi swoją działalność, zmieniającymi formę działania? Hipotetycznie, taki katalog już po kilku miesiącach może być nieaktualny, a stawiając nawet bardziej radykalną tezę, nigdy nie będzie stanowił pełnego zestawienia, do którego będzie można się odnieść jako do obrazu pełni ilościowej zjawiska.

Tym krótkim, blogowym tekstem chcemy raczej wywołać dyskusję oraz podzielić się wybranymi wątpliwościami i pytaniami przed jakimi stawaliśmy, niż udzielać kategorycznych odpowiedzi, prezentować w sposób skończony nasze stanowisko, czy wymieniać absolutnie wszystkie "za" i "przeciw" poszczególnych strategii działania. Przez te kilka miesięcy zarówno korzystaliśmy z listy muzeów rejestrowanych, jak i wykonywaliśmy wstępne sondaże i podsumowania metryczek kolejnych badanych przez nas muzeów (najczęściej w kontekście prowadzonych badań jakościowych). Wychodzimy z założenia, że nawet jeśli podjęte działanie miało by się okazać "puste", czy niemające większego sensu w kontekście przyjętych przez nas założeń, to nie zaszkodzi się o tym po prostu przekonać, poprzez np. "przymierzenie" danych.

Korzystając z przykładu. Poniżej znajduje się graficzne przedstawienie rozkładu "zarejestrowanych" muzeów prywatnych (wg bazy muzeów na stronie NIMOZ), wraz z kilkoma pytaniami i lepszymi lub gorszymi pomysłami na odczytanie danych. Jesteśmy bardzo ciekawi Waszych pomysłów!



Pytania:

  • na ile zaprezentowany rozkład prezentuje tylko "zarejestrowane" muzea prywatne (na podstawie czego można np. zastanawiać się nad preferencjami dotyczącymi rejestrowania lub nie rejestrowania), a na ile można go potraktować jako obraz całego zjawiska (muzea "rejestrowane" i "nierejestrowane)?
  • czy posegregowanie wg województw ma w danym przypadku sens? A może województwa (a nawet miasta) należałoby traktować zupełnie autonomicznie?
  • jakie dodatkowe dane należałoby uwzględnić (ilość mieszkańców itp.)?
  • co z tego wykresu wynika i z czym należałoby go zestawić, by wyciągnąć wnioski? Być może nic z wykresu nie wynika i jest to "sztuka dla sztuki', przyjrzyjmy się jednak potencjalnym pomysłom na drogi interpretacyjne...

Pomysły (lepsze lub gorsze):
  • ruch turystyczny
  • wydatki na kulturę w danym województwie
  • granice rozbiorowe
  • rozmieszczenie terytorialne muzeów państwowych i samorządowych
  • rozmieszczenie terytorialne organizacji pozarządowych zajmujących się kulturą i sztuką



Główny Urząd Statystyczny, Podstawowe dane o stowarzyszeniach, fundacjach i społecznych podmiotach wyznaniowych w 2008 r.

--

Dopisek z siódmego listopada. Polecamy lekturze także artykuł na stronie Historia i Media poświęcony raportowi GUS o instytucjach kultury (także o muzeach!).

3 komentarze:

Maciej Kawka pisze...

Znajomy miał zbiór porcelany, jak chciał założyć muzeum to się przestraszył, ze pójdzie z torbami, bo trzeba sie zarejestrować. Teraz prawie wszystko sprzedał, a szkoda, bo widać, ze ludzie prowadzą własne muzeum. Dobry artykuł, odrazu widać gdzie jest większa turystyka. Warszawa i w Krakowie. Ciekawie napisaliście o sprawie, może więcej pytań się pojawi. Widać, ze rozbiory nie mają takiego wpływu, bo gdzie biedniejsze województwa, tam mało jest muzeum.
mackawka i pozdrawiam

Maciej Kawka pisze...

A jeszcze widzę, ze taki blog, wreszcie coś można zobaczyć i poczytać ciekawego. A te badania robicie w całej Polsce? duży temat, bo widziałem w ostatnich latach kilkanaście takich prywatnych muzeum.

muzea prywatne pisze...

W jednym z muzeów, które odwiedziliśmy właściciele także mieli duży problem jaką formę prawną nadać swojemu "miejscu", aby z jednej strony nie utracić kolekcji, z drugiej strony nie pójść z torbami, a z trzeciej móc pozyskiwać pieniądze na swoją działalność. Zdecydowali się po wielu konsultacjach (także z doradcą podatkowym) na funkcjonowanie jako firma.

Jest kilka możliwości prowadzenia działalności jako muzeum prywatne - każda do indywidualnego rozważenia, bo wiąże się z inną sytuacją prawną, finansową itp.

W przygotowaniu mamy artykuł na blogu, poświęcony możliwościom finansowania muzeów prywatnych, przygotowany pod kątem zarówno formy ich funkcjonowania (osoba prywatna, organizacja pozarządowa, firma itp.), jak i bycia lub nie bycia zarejestrowanym.

Prześlij komentarz