Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sokołów Podlaski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sokołów Podlaski. Pokaż wszystkie posty
12/16/2012
Zasoby pamięci Mariana Pietrzaka. Nie tylko o sokołowskich Żydach w Muzeum-Skansenie Ziemi Sokołowskiej Mariana Pietrzaka w Sokołowie Podlaskim
etykiety:
mazowieckie,
Sokołów Podlaski
8/10/2012
Sentymentalnie nie na temat…? Czyli o niespodziankach w Muzeum-Skansenie Ziemi Sokołowskiej Mariana Pietrzaka
Pierwsze spotkanie z człowiekiem –
zwanym informatorem lub respondentem, z którym chcemy przeprowadzić wywiad do
naszych badań jest spotkaniem testowym, właściwie badamy siebie wzajemnie,
testujemy. Zaopatrzeni w kwestionariusz w wersji papierowej lub zapisany w
głowie zadajemy pytania, uzyskujemy odpowiedzi, nagrywamy na dyktafon,
fotografujemy – to nasze podstawowe narzędzia. Scenariusz jest gotowy, ale
spotkanie zawsze okazuje się niespodzianką.
Niespodzianka
pierwsza
Na drugim spotkaniu uzupełniamy to
co pominęliśmy na pierwszym, pogłębiamy, drążymy… Drugie spotkanie w
Muzeum-skansenie Ziemi Sokołowskiej z panem Marianem Pietrzakiem zaczęło się od
przepytania mnie. Pan Marian miał przygotowany na kartce kwestionariusz i zadał
mi kilka pytań, m.in.: co skłoniło mnie do przybycia do jego muzeum, skąd
dowiedziałam się o muzeum, do czego służą te badania. Jesteśmy przyzwyczajeni,
że to my zadajemy pytania, mamy pozycję uprzywilejowaną – rozmówca uprzednio
zgadza przecież się na to swoiste „przesłuchanie”. Ale być może zainspirowany pan
Marian wprowadzi swoje badania jako „standard” w swoim muzeum, byłaby to
wartość dodatkowa, warta kolejnego badania.
etykiety:
mazowieckie,
Sokołów Podlaski
7/24/2012
Świat wg Mariana Pietrzaka
Początek ciepłego lipca. Popołudniowe niedzielne ulice Sokołowa Podlaskiego z
klimatem małego wschodniego miasteczka. Drogą wytłumaczoną przez Mariana
Pietrzaka z rynku nietrudno trafić do skansenu. Jest wiatrak – znak
rozpoznawczy, szyld i stojące opodal furtki „Baby” – jak się później dowiaduję
dzieła samego twórcy skansenu. Obok – przy siatce stoją macewy z sokołowskiego
cmentarza, które przez lata pełniły funkcję krawężników. Przekraczam bramę, i spostrzegam
dalej... nagromadzenie rzeczy różnych, z rożnych porządków, dziedzin, okresów. To
nagromadzenie jest wciągające. Wśród rzeczy dawnych wyławiam w pierwszej
kolejności jako etnograf – etnografiana i tych jest chyba najwięcej, albo rachuba
moja wynika być może z racji zawodowego skrzywienia, ale dalej już we wnętrzu domu-głównej
siedziby muzeum widzę: militaria, judaica, obiekty archeologiczne i
historyczne, starą prasę i książki, są także pamiątki rodzinne po dziadkach i
rodzicach: ubrania, książki, przedmioty osobiste. Łączy je klasyfikacja autora tego miejsca, jako tych, które
warto zachować, tych które mają przechować informację o tym do czego służyły i
czym były. Pochodzące z różnych momentów głównie XX wiecznej historii (chociaż
są także wyjątki archeologiczne), mogły się tutaj spotkać, otrzeć o siebie, zazębić.
Zestawione obok, dają możliwość zetknięcia się w swoim życiu pozarzeczywistym,
w innym wymiarze swej egzystencji. Mówią różnymi głosami, przenikają przez
siebie, łączą, dzielą, czujemy, że nas wciągają swoimi indywidualnymi
historiami serwowanymi przez pana Mariana. Bo nie ma tu rzeczy „niemej”. I
tylko sam pan Marian przechowuje w sobie całą wiedzę o tych przedmiotach, które
zbiera od lat powojennych. Opatruje swoje obiekty metryczkami, ale pełny komentarz można
usłyszeć wyłącznie od niego. Słucham z zainteresowaniem i podziwiam pasję
człowieka, który nie był kompletnie zawodowo związany z materią swojej kolekcji.
Pasja wykiełkowała w nim, może przejął ją w genach po matce. Z zawodu ślusarz,
pracował w sklepie ze sprzętem AGD, a wreszcie został na długie lata
taksówkarzem. Zajęcie to pozwoliło mu na spotkania z ludźmi i dotarcie do
porzuconych na strychach „staroci”. To z nich utkał swoją opowieść. Nie jest
spisana, z braku czasu – można więc rzec, że rzeczy i Marian Pietrzak
dopełniają się. Bo czym będą bez autora zbioru ? W książkach archeologicznych,
historycznych, etnograficznych, militarnych znajdziemy informacje, ale tylko w
nim jest wiedza i ta indywidualna i ta lokalna. Jak każdy zbieracz pasjonat,
pan Marian tworzy ze swoim zbiorem zestaw doskonały, zestaw który uzupełniają
napisane przez niego książki historyczne o regionie sokołowskim, powieści,
wiersze.
Cdn.
etykiety:
mazowieckie,
Sokołów Podlaski

