Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolekcjonowanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolekcjonowanie. Pokaż wszystkie posty

8/22/2012

Rzeczy. Studium kolekcjoholizmu i Prywatne Muzeum Tadeusza Barankiewicza w Woli Rębkowskiej





Ludzie zbierają rzeczy dla ich pamięci, dla odniesień, kontekstów, historii indywidualnych i zbiorowych, dla całego bagażu, który ze sobą niosą. Jesteśmy zależni od rzeczy, wszyscy się nimi otaczamy, choć jedni redukują je do minimum, a inni są „graciarzami”, są i tacy pośrodku, którzy posiadają tyle ile im potrzeba. Ci określani mianem „graciarzy”, bądź „dziwaków”, owładnięci są głęboko tkwiącym w nich imperatywem zbierania i ocalania przedmiotów z przeszłości, a każda rzecz jest dla nich skarbem. Zbierają trochę z sentymentu, dla wspomnień, które te przedmioty budzą, dla ich urody, z żalu przed wyrzuceniem, które byłoby ostatecznym dla nich unicestwieniem, dla ich realnej bądź domniemanej wartości, z podziwu nad materią przedmiotów- ich „cielesnością” i wnętrzem, (nie mając na myśli fizycznej budowy materii;). Transportują je w przyszłość, by były świadectwami przeszłości. Ich potrzeba zbierania wynika z osobistej pasji i potrzeby posiadania. Ci którzy przechodzą etap „zbiorów personalnych” i chcą się podzielić nimi ze światem – zakładają prywatne muzea.

8/20/2012

Kujawski Piotruś Pan



Zasoby kolekcji mieszczą się w dwóch pomieszczeniach w piwnicy domu pana Pawła Struppka we włocławskim Michelinie. Nie można ich oglądać na co dzień, prezentowane są co roku z okazji świąt Bożego Narodzenia od wielu już lat. Sam nie nazywa siebie muzealnikiem, a raczej kolekcjonerem, a swoje zbiory kolekcją. To, co robi to tylko i wyłącznie jego pasja, hobby.
Wszystko zaczyna się pod koniec października. Wtedy niezliczone ilości pudeł i pudełek wyjmuje ze specjalnie przygotowanych do tego celu, ręcznie wykonanych szafek. Pudełka są podpisane, a przedmioty uporządkowane. Są anioły, samoloty, statki kosmiczne... Intensywnie pracuje, żeby zdążyć przygotować ekspozycję przed świętami. Jest kolekcjonerem bombek i ozdób choinkowych, a także ruchomych zabawek. Bombek ma w sumie około 4000 sztuk, razem z pozostałymi eksponatami kolekcja liczy około 5000 przedmiotów.

7/28/2012

Kolekcja bez kolekcjonera, kolekcjoner bez pomocy.


Osoby z którymi się spotykamy swoje kolekcje rozpoczynają z różnych powodów. Dwóch panów, których kolekcjami miałam za zadnie się zająć stanowczo jest pasjonatami, można by wręcz rzec swoistymi misjonarzami. Tworzą zbiór, kolekcję, chcą ją prezentować by zwiększyć dostęp do kultury okolicznych mieszkańców. Łączy ich jeszcze jedno – niewielka pomoc ze strony państwa, administracji. O ile jednak Galeria Kujawska powstała przy wysiłku całej rodziny, o tyle domowe muzeum w Świeszu było tworzone wysiłkiem praktycznie jednej osoby.
Profesor Jan Migdalski był wizjonerem. Marzyło mu się domowe muzeum będące lokalnym ośrodkiem kultury. W swoich zbiorach gromadził obrazy, antyki, pierwodruki czy białe kruki. W remontowanym przez siebie pałacyku organizował spotkania, wystawy. Dzisiaj sam z rzadka odwiedza swój dom. Mieszka zaledwie kilka kilometrów dalej, jednak stan zdrowia nie pozwala mu na pielęgnowanie i udostępnianie zbiorów. Kolekcja leży pozostawiona samej sobie, zawilgotniała i niszczejąca. Zapytany o dalsze jej losy ze łzami w oczach odpowiada, że ludzie jeszcze nie dorośli. Pyta czy jakoś możemy mu pomóc. Zastanawiam się – jemu czy kolekcji, która zdaje się była celem jego życia.
Człowiek dzisiaj odstawiony nawet już nie na boczny tor, niegdyś (jak wynika z narracji innych osób) dusza towarzystwa i część polskiej inteligencji. Kolekcja dzisiaj zapomniana zawierająca dobra kultury rzadkie szczególnie w niewielkich miejscowościach. Niespełnione marzenie jednej osoby. Profesor nie traktował swojej kolekcji jako lokaty kapitału, nie przechowywał zbioru  dla swoich dzieci (nie ma żony ani potomków). Inwestował po to, by wszyscy mogli korzystać z jego dorobku.
Wielokrotnie przewijało się pytanie o kwestie moralne związane z samym prowadzeniem badań o muzeach prywatnych. Po spotkaniu z Profesorem Migdalskim chciałabym dołożyć jeszcze jedno – czy możemy swoim przyjściem rozbudzać nadzieje na pomoc w przetrwaniu kolekcji (i kolekcjonera) i po prostu wyjść? Czy nie powinniśmy spróbować pomóc, szczególnie w tak skrajnych przypadkach?

Małgorzata Czyżewska

6/30/2012

Ankieta poświęcona kolekcjonowaniu

Od 4 do 30 czerwca trwała internetowa ankieta, podczas której zbieraliśmy odpowiedzi na pytania dotyczące kolekcjonerów, kolekcji, jak i samego zjawiska kolekcjonowania. Ankieta stanowi wstęp do mających się rozpocząć lada chwila badań terenowych, będąc rozpoznaniem pewnych tendencji i źródłem tropów do poszerzenia w badaniach. Za pomoc w przeprowadzeniu ankiety szczególnie dziękujemy kolekcjonerom z forum collections.pl. Z opracowaniem ankiety można zapoznać się pod TYM linkiem.