Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skansen. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skansen. Pokaż wszystkie posty

10/06/2012

Skansen, Rożen, Stopka




Jadąc do Tucholi minęłam w Stopce przydrożną restaurację - Rożen. Zawróciłam. Okazało się, że ogromny plac obok budynku restauracji zajmują eksponaty: maszyny rolnicze, proste urządzenia, ale też sanie, lokomobila. Na środku stoi chata krajeńska z XIX wieku, którą można nieodpłatnie wynająć dla grupy, dla swoich gości, wycieczki.  
Właścicielami wszystkich obiektów są Izabela Höflich oraz Łukasz Spanidis, którzy od 16 lat zbierają eksponaty. Kolekcję rozpoczęli zbierać ich rodzice, teraz przejęli ją oni, jednocześnie prowadząc knajpę. Miejsce można zwiedzać w czasie otwarcia restauracji, ale tak naprawdę non-stop ponieważ eksponaty nie są chowane na noc. 

9/23/2012

Muzeum w Petrykozach


Muzeum w Petrykozach to owoc wieloletniej pasji znakomitego aktora, mecenasa sztuki, animatora kultury Wojciecha Siemiona i jego żony Jadwigi.


9/14/2012

Traktor i maszyna


Skansen w Łochowicach - pasja sołtysa, pana Jacka Grzywacza. Maszyny rolnicze zbiera już od wielu lat, jest sławny. Swoje eksponaty wozi po całej Europie. Dziwi się czemu na dożynki koło Szczecina musi wieźć lawetą właśnie swoje traktory, czy nie ma nic w pobliżu? 
Chyba nie ma, albo nie tak piękne jak te, które stoją na podwórku pod rodzinnym domem Państwa Grzywaczów w Łochowicach niedaleko Bydgoszczy. Są wycieczki, są turyści, są zajęcia z dziećmi - w tym właśnie specjalizuje się żona, która prowadzi w altanie na terenie muzeum lekcje na powietrzu. Tu poznaje się rodzaje zbóż, dawne urządzenia, odbywają się zielone szkoły. Nie odmawiają nikomu jeśli chodzi o angażowanie się w różne, interesujące działania.  
Skansen otwarty został w 2000 roku przez Jacka i Urszulę Grzywaczy, ale na tablicy widnieje napis, że jest to skansen rodzinny. Muzeum wspiera dodatkowo kilkunastu wolontariuszy.
Ledwo udało nam się spotkać, pan Jacek wrócił właśnie z wyprawy do Holandii. Jest profesjonalnie, jest logo, firmowe kamizelki, magnesy na samochody. Są targi, goście, zaproszenia, sława.

7/19/2012

Skansen w Kuligowie

Jak się okazało, dostać się do Kuligowa to nie taka prosta sprawa. W pewnych godzinach autobusy po prostu nie kursują. Trzeba wówczas dojechać do Radzymina, wysiąść na rondzie i łapać stopa. Akurat mi wszystko dobrze się złożyło. Akurat jechał pewien geolog do wsi obok, akurat pewne małżeństwo jechało na działkę do Kuligowa. W skansenie przywitał mnie właściciel pan Wojciech Urmanowski, prezes Fundacji Dziedzictwo Nadbużańskie.